|
Blog > Najnowsze wpisy znalezionych: 225, strona 3 z 45 <<< • 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 • >>> Spotkanie w Węgrowie 2010-03-22 20:12:34 Prawie z każdym spotkaniem wiąże się jakaś przygoda. W Węgrowie była to przygoda, związana z przystankiem autobusowym.
Miałam wysiąść na dworcu PKS Węgrów i poprosiłam Pana Kierowcę, żeby powiedział mi, kiedy tam zajedziemy, bo nigdy wcześniej nie byłam w tym mieście i obawiałam się, że nie będę wiedziała który to przystanek.
Kiedy Pan Kierowca powiedział mi, że to mój przystanek - wysiadłam. Przyszło mi do głowy, że jak na dworzec wygląda dosyć niepozornie (jak zwyczajny przystanek), ale przecież bywa i tak.
Panie z Biblioteki miały po mnie wyjechać, bo padał deszcz. Byłam w szoku, od dawna nie widziałam tego rodzaju opadu, od wielu tygodni (miesięcy?) wokół mnie padał tylko śnieg - za to w ilościach ogromnych...
Zadzwoniłam do biblioteki, że już jestem i czekałam... Czekałam i czekałam, w końcu znowu zadzwoniłam. Wtedy okazało się, że jestem na innym przystanku, a biblioteka jest... po drugiej stronie ulicy ;))
Spotkanie było bardzo sympatyczne, choć odbywało się po godzinach zajęć. Jego uczestnicy być może woleliby pójść do domu, a jednak - zadawali pytania i atmosfera była bardzo miła i ciepła.
Jeszcze sympatyczniejsze były późniejsze rozmowy z czytelniczkami. Szczególnie sympatycznie rozmawiało się z Martą, która specjalnie została dłużej, żeby porozmawiać. :)
W Bibliotece w Węgrowie można zobaczyć także przepiękne, ręcznie tkane kilimy i prace plastyczne utalentowanych mieszkańców tego miasta.
Teraz Szkoła! :) 2010-03-17 19:38:19 W magazynie "Teraz Szkoła!" wydawanym przez Szkołą w Poskwitowie :) ukazała się relacja z naszego spotkania.
Magazyn "Teraz Szkoła!" znajdziecie tutaj, możecie też odwiedzić stronę Szkoły w Poskwitowie.
Szkoła w Poskwitowie :) 2010-03-01 21:36:29 To było moje drugie spotkanie w Poskwitowie. W niezwykłej Szkole, do której dzieci lubią chodzić, a odwiedzający ją pisarze - też by chcieli ;P
Pomimo, że jest to niewielka szkoła, a może właśnie dlatego, panuje w niej niemal rodzinna atmosfera. Dzieci nie są anonimowe, nauczyciele znają je i opowiadają z dumą o ich osiągnięciach. A uczniowie nie tylko chętnie chodzą do szkoły (niektórzy powiedzieli mi, że nie lubią ferii!), ale także biorą udział w licznych zajęciach dodatkowych i konkursach, na których zdobywają nagrody.
Porozmawialiśmy nieco o książkach. Okazało się, że w szkole jest co najmniej dwoje początkujących pisarzy - więc trzymam kciuki za nich i za tych, co się nie ujawnili - też!
Po spotkaniu obejrzałam nową salę gimnastyczną, w której nie zabrakło nawet ścianki do wspinaczki! Naprawdę żałuję, że nie trafiłam do takiej szkoły swego czasu. Też bym ją lubiła! ;)
Dziękuję za miłe spotkanie i za zaproszenie do tej szkoły!
Zdjęcia robił Darek - "nadworny" fotograf szkoły ;)
Spotkania w Nowym Tomyślu i okolicach 2010-02-17 12:07:35 Nowy Tomyśl znany jest przede wszystkim z największego na świecie wiklinowego kosza, który został wpisany do Księgi Rekordów Guinessa. Miałam okazję obejrzeć ten kosz, a nawet obejść go dookoła :) podczas pobytu w tym mieście.
Jednak pojechałam tam nie po to, by oglądać kosz-gigant, ale by spotkać się z czytelnikami z Nowego Tomyśla, Michorzewa i Borui Kościelnej.
Pierwsze spotkanie odbyło się w Michorzewie. Dotarłam tam dzięki miłej Pani Loni, a dojazd nie był łatwy, bo właśnie spadły ogromne ilości śniegu, który zalegał na drogach. W spotkaniu brała udział ponad setka uczniów, pośród których było wielu zainteresowanych książkami, pisaniem i tym, jak działa "wydawnicza machina". Na kolejnym spotkaniu, w Borui Kościelnej też było bardzo sympatycznie.
Następnego dnia rano spotkałam się z uczniami szkoły podstawowej w Bibliotece Publicznej w Nowym Tomyślu. To bardzo sympatyczna biblioteka - zwłaszcza oddział dziecięcy. Dzięki miękkim siedziskom, smokom i innym stworkom panuje w niej "rozrywkowa" atmosfera. Może dlatego uczestnicy spotkania czuli się swobodnie, nie wstydzili się zadawać pytań, a nawet dzielić się własnymi spostrzeżeniami na różne tematy.
Później odwiedziłam Gimnazjum w Nowym Tomyślu, które do złudzenia przypominało podstawówkę, do której kiedyś chodziłam i która zainspirowała mnie do napisania "Dzienników Ani Szuch". Te szerokie korytarze z kolorowymi pasami na ścianach...
W gimnazjum w Nowym Tomyślu jest podobno 1.500 uczniów, w mojej podstawówce "za moich czasów" było 2.500 uczniów i klasy do "n". Niektórzy twierdzą, że "szkoły-molochy" to zło, itp., ale myślę, że one mają swój urok...
Dziękuję za zaproszenie i miłe spotkania!
Facebook 2010-01-05 18:32:03 Postanowiłam być cool, trendy i na czasie - założyłam sobie konto na Facebook.com ;)
Jeśli macie tam konta, możemy się "facebookowo zaprzyjaźnić".
znalezionych: 225, strona 3 z 45 <<< • 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 • >>>
|